niedziela, 2 grudnia 2012

Nowe smaki, zaległe notesy

Jak Wam minął weekend?
Mój dzisiejszy dzień był ... egzotyczny :)
Poznawałam azjatycką kuchnię w Dzikim Ryżu.
Na kolana mnie nie rzuciło. Pierożki z krewetkami i warzywami (Dim Sum i Mandu) były smaczne, ale zupa tajska i soczewica (którą "po mojemu" uwielbiam) były dla mnie nie do przełknięcia.

Dobrze, że chociaż grzane wino było przepyszne :)



tylko nie pomyślcie, że alkoholiczką :)

Sama restauracja bardzo klimatyczna, kelnerzy przesympatyczni więc na pewno warto tam zajrzeć. Pomimo, że ja fanką tamtejszej kuchni nie zostałam to na pierożki być może tam wrócę :)


A na koniec notesy dla naukowców z Instytutu Nanotechnologii.





12 komentarzy:

  1. O rany! ...ale mi smaczek na grzane wino zrobiłaś!!! :) Będę coś musiała wkrótce na to poradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Notesy jak zawsze dopieszczone.
    Zupy tajskiej też nie dałam rady zjeść ale na pierozki muszę się wybrać bo nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Notesy piekne:) a Taiska kuchnia coz u mnie doprowadzila do rostroju zoladka ale do dzikiego ryzu mam plan sie wybrac:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na alkoholizm monopol mam ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. notesy cudne a zdjecia hipnotyzujace wspaniale ujecia jestes dla mnie perfekcjonistką w tworzeniu otoczki do calości :) piekne

    OdpowiedzUsuń
  6. MMM, jak smacznie u Ciebie i notesy takie świeże!

    OdpowiedzUsuń
  7. pięęknee!! (notesy). A fotka grzanego wina... obłędna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Rzeczywiście mój telefon zdjęcia zrobił zaskakująco dobrze :)

      Usuń

Blogging tips